wtorek, 17 grudnia 2013

niedziela, 15 grudnia 2013

reckless





it feels like sleep
it feels like being born
return to soil
return to frailer form






Times when, I will need you

There are times when, you're not around

Times when, I will need you

There are times when, you're not around








I’ll protect you from
All the things ive seen 

And I’ll clean your wounds 

Rinse them with saline 
Kerosene 



the remorse
you can't hide
now we molt
past our skin
and make room
to begin
                                                                         Good times keep rolling, got to escape now 


eat right out 

of their hand

its concaved

all your glands
we're encouraged
to forget
preference
to be forcefed







pełno tajemnic . wszędzie gdzie spojrzę . wszędzie









niedziela, 8 grudnia 2013

the past perfect?



what are we doing with our lives? 
we're just stupid kids.
what could we do?
i know. 
party party party party. 
what more do we have?
żyjemy wspomnieniami .
wspomnienia nas budują.
tworzą drogi , mury i przepaście. 
tęsknie za przeszłością. 
tą daleką i niedawną.
tęsknie nawet za ostatnim wtorkiem z Żółwiem , czy wtorkiem z Natalką.
przecież to było tak niedawno?
czy moje życie mogłoby się składać tylko z imprez i szalonych chwil?
nie wiem , ale wydaje mi się, że tak.
dlaczego  nie może być tak jak kiedyś?
życie było jedną wielką imprezą.
Kochałam to.
skoro czujemy , że czegoś nam brakuje, że pragniemy ponownie być tymi osobami co kiedyś
dlaczego nie możemy do tego powrócić?
dlaczego?
czy w naszych głowach pojawiła się jakaś blokada, przeszkoda?
czy to nasza podświadomość sprawia , że nie możemy stać się tymi dzieciakami z przeszłości , które żyły jedynie przyjaciółmi ,  spontanicznością  , beztroską, chwilą? 
które po prostu żyły?
żyły z całych sił , brały ile uniosły , dawały ile były w stanie .  
Kim byliśmy?
byliśmy sobą. 
głupie dzieciaki z małego miasteczka z wielkimi marzeniami i ambicjami.
wiecznie poza granicami ludzkiej "normalności" 
normalni dla siebie , inni dla innych.
KIM BYLIŚMY? 
Byliśmy przyjaciółmi .
nie takimi przyjaciółmi jak w 'skins' 
nie.
byliśmy lepsi wiecie?
byliśmy. 
zastanawiające jest to, co dzieje się z człowiekiem jeśli przyjaciele odejdą,
ta największa i najlepsza część egzystencji.
wiecie co się stanie? 
każdy z osobna będzie po odrobinie zanikał . 
będzie ginął.
jednego już nie ma.
czy to pora żebyśmy zaczęły się bać?
czy tylko dla mnie znaczyło to tak wiele?
przecież to tylko my.
głupie dzieciaki. 











gdzie myśmy kurwa były kiedy on znikał?














czwartek, 5 grudnia 2013

kim chcę być ?






who do you want to be?
I am asking you fat bitch , who?
cause now youre just a collection of fat , bones and sadness.
why cant you feel good in your own skin?
no, you can .
but probably you dont want to.
youre still eating
eating and eating .
its going nowhere 
you dont have so much strenght that you had in the past.
but u have to change something.
if u hate yourself, you have to do everything to love youself.
so... 
pls bitch just lose weight.
this 12 kilos.
please dont let yourself to destruction . 
from now.
im not eating ANYTHING
just for few days.
then you'll eat 300 calories maybe 400 
but not more
remember what you want to be .
dont forget about it ..






















wtorek, 3 grudnia 2013

where do i belong?

we are passing by every day.
then , now and later .
We don't even know how valuable people we have around. 
Haven't you ever even found one?
we're so busy and we didn't realise that we're going nowhere
what is your money , big house and clothes ?
when you're sad , depressed or lost? 
what's that all in our ends? 
nothing for serious , if you don't have some friends .
I can't understand 
the twenty-first century 
we're receding , we're falser , crueler , almost dead
what more can i even said? 
i can't live this time because i know it's not really mine.
where do I belong
?











poniedziałek, 2 grudnia 2013

Lek na impas równie wartościowy jak lek na raka i równie nieosiągalny.

http://www.youtube.com/watch?v=aXWX9e10Ubw&list=HL1385938049&feature=mh_lolz



bezsenność coraz mocniejsza.
za dnia nie uzyskuje odpowiedzi , więc liczę na to , że noc przyniesie pożądaną wskazówkę .
czekam na zbawienie, ale ono chyba o mnie zapomniało. Unika mnie i czeka aż zamęczę się na śmierć.
Od  myśli uciekam na wiele sposobów. Czytam , palę , piję , śpiewam.
Ale czego bym nie zrobiła nurtujące mnie pytania i tak wracają.
Zatruwają mi życie.
powoli jak trucizna rozprzestrzeniają się . Ten jad rodzi się w głowie , rozchodzi po mojej duszy na ciele kończąc.To będą ciężkie chwile. Chwile wiecznych znaków zapytania.
muszę w tym trwać . A jedyne co mi zostało to czekać , czekać na odpowiedź.
Jak człowiek chory na raka , będę walczyć .
Wygram albo przegram .
myślę ,że wynik tej walki nie do końca spoczywa w moich rękach .
Ale co innego mogę zrobić?
nic tylko czekać i stawiać opór.